A może by tak…

Pragnę przedstawić Ci siedem powodów przemawiających za przedsiębiorczością, dzięki którym uważam, że warto się poświęcić i pracować nawet 2x więcej niż na etacie. Pod każdym z wymienionych punktów podpisuję się rękami i nogami. Aby jednak zachować maksymalny obiektywizm, w jednym z kolejnych artykułów opowiem o koniecznych wyrzeczeniach, które się z tym wiążą, na przykładzie ceny, jaką osobiście przyszło mi za to zapłacić.

Myślę, że poniższa lista rzuci nieco nowego światła na tę sprawę, oraz doda otuchy szczególnie tym, który choć są niezadowoleni i czują się nieusatysfakcjonowani ze swojej obecnej pracy, a nie są jeszcze gotowi do rozpoczęcia kształtowania w sobie przedsiębiorczej postawy.

Być może jesteś już przedsiebiorcą i uważasz, że coś pominąłem w swojej liście, lub też któraś z koncepcji wymaga doprecyzowania? I w jednym i w drugim przypadku, zapraszam do dyskusji!

  1. It’s good to be a fuckin’ boss - tłumaczenia tej jakże trafnej konstatacji chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać. Tak, teraz Ty jesteś szefem i nie masz nad sobą gościa, który uważa się za wszechwiedzącego i, choć często kompletnie nie ma racji, mówi Ci co i jak masz robić, czepiając się za każdym razem gdy spóźnisz się 10 minut do biura, nie zwracając uwagi na to, iż często wychodzisz z niego o wiele później niż powinieneś. Do tego starasz się jak możesz, a często masz wrażenie, że i tak nikt tego nie docenia. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli stworzysz coś wyjątkowego, to cała śmietanka i pochwały, tak czy owak przejdą na Twojego zwierzchnika, który nie omieszka przedstawić Twojej pracy jako swoich osiągnięć. Szczerze - wolę pracować nawet 16 godzin dla siebie, niż 8 godzin dla kogoś innego.
  2. Pieniądze - to również nie wymaga komentarza. Dla niektórych jest to tak naprawdę jedyny powód zakładania firmy. Spójrzmy prawdzie prosto w oczy - na etacie nikt nie pozwoli Ci zarobić ponad pewien określony poziom, który w Polsce niestety nie powala. Rozwijając swój biznes, prawdopodobnie w początkowym okresie nie będziesz zarabiał tyle, ile Twoi znajomi pracujący na dobrze płatnych stanowiskach. Jesteś za to w stanie stworzyć aktywa, które po pewnym czasie same będą generować przychód, w wielu przypadkach wielokrotnie wyższy niż pensja na etatcie. Jeżeli nie jesteś spadkobiercą fortuny, czy też jednym z pierwszych pracowników Microsoftu, jest to jedyna droga do bogactwa. Jak dobrze pójdzie, stanie się to o wiele szybciej niż myślisz, czego Ci oczywiście życzę.
  3. Niezależność i kontrola - sam decydujesz o tym kiedy i ile pracujesz, jak również o kierunku w którym rozwija się Twoja firma. Oczywiście pełna kontrola również niesie ze sobą pewien specyficzny “ból głowy”, gdyż od tej pory, wszystko jest na Twojej głowie i wraz z władzą przychodzi też odpowiedzialność. Musisz zatem zdecydować, czy wolisz ból głowy związany z prowadzeniem własnej firmy, czy też liczne bóle głowy związane z pracą na etacie, na które niestety nie masz wpływu. Osobiście zdecydowanie wolę ból głowy związany z prowadzeniem własnej firmy.
  4. Swoboda pracy - już nie jesteś ograniczony obowiązkowymi godzinami i miejscem pracy. Możesz stworzyć sobie takie warunki pracy, jakie Ci najbardziej odpowiadają. Jeżeli lubisz pracować w domu w samych gaciach i uważasz że efektywność pracy na tym nie ucierpi - proszę bardzo, możesz robić cokolwiek chcesz i jakkolwiek chcesz. Jak to trafnie podsumował Graham Lutz - “No More Cube”. Być może taki model pracy w największym stopniu odnosi się to do zawodu programistów, webdeveloperów, ale myślę że każdy rozumie o co chodzi.
  5. Ulgi podatkowe - wiąże się to bezpośrednio z punktem drugim, jednak jest zdecydowanie warte odnotowania. Prowadząc firmę jesteś w stanie wykorzystać system podatkowy na swoją korzyść, czego z pewnością nie mógłbyś zrobić jako pracownik. Rozpatrzmy następującą sytuację w kwestii jedynie podatku dochodowego: pracownik zarabia 3000zł brutto, od tej kwoty płaci 570zł podatku, a za pozostałe 2430zł kupuje sobie komputer i zostaje mu zero. Analogicznie, właściciel firmy zarabia 3000zł, kupuje komputer za 2430zł, wrzuca sobie to w koszty i podatek płaci od pozostałej kwoty, a więc od 570zł, przez co ponad 460zł zostaje mu w kieszeni. Przedsiębiorca ponownie wygrywa!
  6. Szybsza emerytura - gdy już uda Ci się zbudować własny prosperujący biznes, stanowiący aktywa stale pompujące pieniądze do Twojej kieszeni, wystarczające do pokrycia z nawiązką wszystkich Twoich wydatków i kosztów życia, wówczas możesz pomyśleć o przejściu na wcześniejszą emeryturę i stać się rentierem. W tej sytuacji wiek przejścia na emeryturę może być znacznie niższy niż nominalne 65 lat dla mężczyzn, czy 60 lat w przypadku kobiet. Przy dobrych wiatrach będziesz w stanie przejść w stan spoczynku w wieku 40 lat i rozpocząć prawdziwe korzystanie z życia. Przyznasz chyba, że to lepszy plan niż ciężka praca na etacie, oszczędzanie zarobionych pieniędzy i inwestowanie w fundusze, aby przechodząc w podeszłym wieku na emeryturę stać Cię było na życie na mniej więcej tym samym poziomie. Wystarczy spojrzeć na to, co się dzieje z polskim systemem emerytalnym, którym dopiero co zarządzała Samoobrona. Nie wiem jak Ty, ale ja po prostu się na to nie piszę. Zastanów się zatem, czy rzeczywiście do przejścia na emeryturę potrzebny Ci jest podeszły wiek, czy może wystarczy jedynie odpowiednio wysoki dochód pasywny?
  7. Satysfakcja - według mnie, uczucie zadowolenia, spełnienia i samorealizacji jest jednym z najwspanialszych stanów umysłu. Myślę że taka satysfakcja ma kilka poziomów. Pierwsza fala przychodzi zaraz po dokonaniu kroku w kierunku lepszej przyszłości, jakim jest założenie własnej firmy i stanie się właścicielem biznesu. Czujesz się wówczas świetnie - ta świeżość, niezależność i wynikający z nich przypływ optymizmu, to jest to. Drugim poziomem jest zadowolenie z samej wykonywanej przez Ciebie kreatywnej pracy - tworzysz coś, co Cię pasjonuje i w pełni absorbuje, a zadowolenie wzrasta wraz ze zbliżaniem się prac do końca. Jednak tak naprawdę największa satysfakcja przychodzi wówczas, gdy Twoja firma stworzy nowy i wyjątkowy produkt, z którego korzystać będzie wielu zadowolonych klientów, którzy z pewnością nie oszczędzą Ci pochwał. Droga ku temu jest trudna i ciężka, jednak gwarantuję że ukończenie prac jest nagrodą samą w sobie, nawet jeżeli nie ma błyskawicznego przełożenia monetarnego. Osobiście doświadczyłem tego uruchamiając serwis Odbitka.pl i powiem szczerze, że nie żałuję żadnego dnia z minionych 4 lat wyjętych z życiorysu, które poświęciłem na jego stworzenie. A nagroda? W chwili obecnej serwisem interesują się amerykańskie firmy.

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Cię do swoich wywodów i udowodnić, że warto podjąć dodatkowy trud i po prostu wziąć życie w swoje ręce. Jeszcze raz zapraszam do dyskusji, a w którymś z kolejnych artykułów przedstawię receptę na płynne przejście od pracy na etacie do własnej firmy. Tak więc do zobaczenia i pamiętaj - Twoje życie jest w Twoich rękach!

Przemysław Pacholski

Ilustracja pochodzi z serwisu www.cavalierdaily.com