
Nadszedł nowy rok, a wraz z nim nowe oczekiwania. Niemal każdemu z nas udziela się dość duży optymizm i liczymy, iż będzie on lepszy od poprzedniego, bardziej pomyślny i szczęśliwy. Aby ten mizerny plan wszedł w życie, w większości przypadków szczęściu trzeba będzie nieco pomóc.
Gdy tylko dokonamy już bilansu zysków i strat roku minionego i, co najważniejsze, wyciągniemy odpowiednie wnioski, wówczas o wiele łatwiej będzie wyznaczyć noworoczne postanowienia. Właśnie o tym zagadnieniu traktuje niniejszy artykuł.
Określanie postanowień noworocznych, to proces podobny do wytyczania celów, jednak proces planowania według mnie jest nieco mniej skomplikowany, zważywszy na charakter spraw, które chcemy w nowym roku załatwić, a te w wielu przypadkach są błahostkami, bo czy rzeczywiście potrzebujemy skomplikowanego planu realizacji postanowienia np. ograniczenia telewizji, zapewnienia sobie w nowym roku większej ilości snu, czy też ogólnie większego odpoczynku? W większości przypadków nasze postanowienia są drobnymi kroczkami, które mają na celu w określony sposób poprawić jakość naszego życia, lub też sprawić, iż staniemy się po prostu lepsi.
Osobiście, gdy rozpoczynam swoje dywagacje na temat noworocznych rezolucji z góry zakładam, iż obecny rok będzie o wiele trudniejszy od któregokolwiek z poprzednich, oraz że osiągnięcie wszystkiego, co zaplanuję na dany rok będzie wymagało o wiele więcej ciężkiej pracy, dlatego też pomoc innych osób w realizacji moich postanowień może być potrzebna bardziej niż kiedykolwiek dotąd. Pozwala mi to lepiej wczuć się w powagę sytuacji i odpowiednio przygotować mentalnie.
Największym problemem nie jest jednak samo wyznaczanie postanowień noworocznych, co konsekwencja w ich realizacji. Prawdopodobnie zdarzyło Ci się postanowić coś, a następnie się z tego wyłamać. Spokojnie, to dość powszechne i zdarzyło się chyba każdemu. Dlatego też, czytając mądre książki i badając swojego czasu ten temat, natrafiłem na krótką listę wytycznych, które w zamierzeniu mają nam ułatwić wytrwanie w postanowieniach i konsekwencję ich realizacji.
- Postanowienia muszą być realne i zależne wyłącznie od Ciebie. Najkrótszą drogą do tego, aby wszystko spaliło na panewce, jest postanowienie, które z założenia nie ma szans na realizację, jak np. wygrana w totka. Innym przykładem może być również otrzymanie podwyżki w pracy, lub też zmiana stanu matrymonialnego, które byłyby trudne do zrealizowania, zważywszy, iż stanowią jednocześnie postanowienia innych osób.
- Opracuj swoje postanowienia z wyprzedzeniem. Zamiast czekać od ostatniej minuty i planować wszystko w sylwestra, bazując na swojej postawie i nastroju tego dnia, staraj się określić postanowienia znacznie wcześniej, aby dać sobie kilka chwil do namysłu, przez co Twoje postanowienie ulegnie krystalizacji i będzie miało większe szanse realizacji.
- Nakreśl plan realizacji swojego postanowienia. Zastanów się, w jaki sposób masz zamiar motywować się do czegoś pozytywnego (np. do serii ćwiczeń fizycznych), lub też demotywować do czegoś negatywnego (np. do sięgnięcia po papierosa). Staraj się myśleć pozytywnie. Dobrą metodą, którą często stosuję i o której już pisałem, jest stałe przypominanie sobie o tym, w jaki sposób dana rzecz pomoże Ci, lub przeszkodzi w znalezieniu się tam, gdzie chcesz.
- Zrób listę „za” i „przeciw”. Często przejrzenie takiej listy bardzo pomaga w utwierdzeniu się w przekonaniu, iż idziemy w dobrym kierunku. Innym dobrym pomysłem jest pokazanie jej znajomym i prośba o opinię. Pomijając aspekt motywacyjny (Twoje postanowienie powoli staje się honorowym zobowiązaniem), być może znajomi będą w stanie dorzucić do listy coś istotnego.
- Często rozmawiaj o swoich postanowieniach. Nie utrzymuj swoich postanowień w tajemnicy. Opowiedz o nich znajomym, czy też członkom rodziny, którzy z pewnością dodadzą Ci motywacji i wiary we własne siły. Bardzo skuteczną metodą jest znalezienie kogoś o analogicznym postanowieniu, a następnie wzajemna motywacja.
- Nagradzaj się za kolejne etapy realizacji postanowienia. Mam tutaj na myśli drobne przyjemności, które nie są sprzeczne z Twoimi postanowieniami. Oczywiście jeżeli Twoim celem jest dieta, którą udaje Ci się utrzymać, wówczas raczej nie powinieneś nagrodzić się bombonierką. W tym przypadku ciekawą alternatywą może być na przykład wyjście z przyjaciółką do kina.
- Śledź swoje postępy. Przypatruj się uważnie każdemu drobnemu kroczkowi, który zbliża Cię do realizacji Twojego postanowienia. Małe etapy realizacji czegoś większego, są z reguły łatwiejsze do wykonania, a ich realizacja ułatwi Ci wytrwanie w motywacji. Przykładowo, jeżeli masz zamiar schudnąć 20kg, zaplanuj schudnięcie 5kg na kwartał, co brzmi o wiele bardziej realnie.
- Swoje postanowienia realizuj kolejno i z umiarem. Próbując robić zbyt wiele rzeczy na raz, istnieje prawdopodobieństwo, iż szybko „wyprztykasz” się z energii i motywacja Cię szybko opuści. Staraj się realizować postanowienia umiarkowanie tak, aby razem nie pozbawiały Cię zbyt wiele energii, której potrzebujesz do realizacji innych czynności dnia codziennego.
- Staraj się wypracować pozytywne nawyki. Eksperci udowodnili, iż nowy nawyk aby się wykształcić potrzebuje ok. 21 dni, a czynność, która wykonywana jest przez 6 kolejnych miesięcy staje się częścią Twojej osobowości. Biorąc pod uwagę, iż jak sama nazwa wskazuje, postanowienia mają w zamierzeniu obowiązywać przez cały rok, masz duże szanse na pozytywne zmiany. Oczywiście jeżeli wytrzymasz.
- Postanów sobie, że nigdy się nie poddasz. Jeżeli poczujesz, iż zaczynasz tracić siły potrzebne do realizacji danego postanowienia już w lutym, wówczas nie przejmuj się i zacznij wszystko od początku. Nigdzie nie jest powiedziane, że realizację swojego postanowienia musisz rozpocząć z początkiem nowego roku. Jak napisałem w poprzednim punkcie, na zmianę charakteru czeka się średnio 6 miesięcy, więc spokojnie dasz radę, o ile tylko zechcesz.
No dobrze, to po tych wszystkich uwagach, tak na dobry początek przedstawię niektóre z moich postanowień noworocznych, aby dać dobry przykład. Niektóre z nich zacząłem z powodzeniem realizować, a inne (np. rezygnacja z kawy) były dla mnie osobiście bardzo ciężkie do przyjęcia już na samym etapie planowania, ale trzeba być twardym i walczyć. Moje główne postanowienia noworoczne są następujące:
- Ograniczyć pracę do maksymalnie 12 godzin na dobę, a w niedziele do 8 godzin
- Całkowicie zrezygnować z kawy (w moim przypadku najcięższe do zaakceptowania)
- Dokończyć pracę doktorską, poświęcając temu zagadnieniu kilka godzin dziennie
- Przywrócić liczbę treningów na siłowni do minimalnie 3 w tygodniu
- Więcej odpoczywać, nieco dłużej spać, bardziej udzielać się towarzysko
Mam nadzieję, że swoją krótką analizą udało mi się zachęcić Cię do pozytywnych zachowań i określenia własnego planu działania, prowadzącemu ku lepszemu w nowym roku. Jeżeli nadal tego nie zrobiłeś, to przynajmniej spróbuj – naprawdę warto.
Na specjalne zamówienie mojej koleżanki, następnym razem rozwinę nieco temat wytyczania celów i ogólnego planowania, zatem zapraszam wkrótce do lektury.
Korzystając z okazji, życzę wszystkim wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, pomyślności i wielu sukcesów w nowym 2008 roku!
Jedna odpowiedź do "Realizacja postanowień noworocznych"
Dla mnie bomba. Przemek pisze nie tylko o tym, co realne , ale i o tym, co możliwe. Nakreślony tu plan, nawet nie jest adresowany do ludzi przesadnie ambitnych, odniosłem wrażenie, że faworyzuje raczej tych mniej…
Organizacja codziennego życia, rzeczywiście może okazać się prostsza niż na ogół sądzimy…
Dodaj komentarz